Michaela Jacksona – cudowne dziecko, które wyrosło na króla pop-u

0
124
Michaela Jacksona – cudowne dziecko, które wyrosło na króla pop-u

Michael Jackson niewątpliwie był geniuszem i każdy, kto potrafi spojrzeć obiektywnie na drugą osobę, musi to przyznać. Owszem, gusty muzyczne bywają różne i można nie lubić jego piosenek, natomiast trudno nie docenić jego twórczości i wpływu, jaki miał i ciągle ma, na innych artystów.

Ciężka praca prowadzi na sam szczyt

Droga na szczyt nie była wcale usłana różami. Jackson praktycznie pozbawiony był swobody dziecięcych zabaw. Można wręcz rzec, że w jego życiu, od samego początku, dominowała ciężka praca. Początkowo zmuszany do wielogodzinnych prób przez ojca-tyrana, z czasem sam dla siebie stawał się coraz bardziej wymagający. Zresztą, jak przyznał w swojej biografii, charakteryzował się niebywałym perfekcjonizmem, co powodowało, iż nigdy nie był z niczego w pełni zadowolony

Jego współpracownicy wspominali, że w czasie pracy w studiu nagraniowym zawsze przez dwie godziny rozgrzewał gardło, zanim zaczynał śpiewać. Praca nad piosenkami sprawiała mu wielką radość, ale też wymagała wyjątkowej siły zarówno fizycznej, jak i psychicznej. Podobnie przecież to wyglądało na koncertach, na których Jackson nigdy się nie oszczędzał. Wynikało to również z wielkiego szacunku, jakim obdarzał swoich fanów.

Od cudownego dziecka do króla pop

Michaela Jacksona wychowała scena i jak sam mawiał, śpiewać i tańczyć umiał od zawsze. Po prostu, urodził się z niebywałym talentem.

Jednak talent i charyzma nigdy nie wystarczą, aby osiągnąć sukces. Potrzebna jest jeszcze ciężka praca i tak właśnie wyglądało dzieciństwo Jacksona. Kiedy jako pięciolatek zaśpiewał na przedszkolnym koncercie, podobno wszyscy na sali oniemieli. Trudno się więc dziwić, że już rok później dołączył do swoich starszych braci i zaczął razem z nimi śpiewać w The Jackson 5, co tak naprawdę oznaczało dla niego koniec beztroskiego dzieciństwa. Odtąd jego życie to były wielogodzinne próby, pod czujnym okiem bezlitosnego ojca, który za każdą pomyłkę surowo karał. Jednak sam Jackson w wielu wywiadach przyznawał, że może właśnie dzięki temu doszedł do takiej perfekcji i został obwołany królem muzyki pop.

Poza tym, kochał śpiewać, tańczyć i komponować. Talentem i pracowitością bił na głowę pozostałych członków zespołu, dlatego też bez żadnego problemu osiągnął sukces jako solista. Miał także szczęście do spotkań muzycznych z wybitnymi postaciami sceny artystycznej i potrafił czerpać z bogatej skarbnicy muzycznych pomysłów.

Dzięki temu udało mu się sprzedać największą ilość płyt w całej historii fonografii, płyta Thriller pozostaje wciąż najlepiej sprzedającym się albumem, Jackson otrzymał największą ilość nagród, najwięcej jego utworów dotarło na pierwsze miejsca list przebojów i miał największe trasy koncertowe. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że to był naprawdę geniusz i król pop. Trzeba jeszcze nadmienić, iż przy tym pozostawał bardzo wrażliwym człowiekiem na cudzą krzywdę i potrafił przekazać 300 milionów dolarów na cele charytatywne.

Michael Jackson od kilku lat nie żyje, ale nadal stanowi świetny wzór dla wielu młodych artystów, którzy chcieliby osiągnąć sukces. Jego droga pokazuje, że wyjątkowy talent i charyzma muszą być podparte niebywałą pracą, aby dojść na sam szczyt sławy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here